Kredytobiorcy, który zaciągnął kredyt denominowany lub indeksowany do waluty franka szwajcarskiego przysługują co do zasady trzy podstawowe roszczenia, wynikające z zawarcia umowy, w której treści zawarte są klauzule abuzywne, tj. roszczenie o stwierdzenie nieważności umowy, o „odfrankowienie kredytu” i roszczenie o zwrot spreadu.

W przypadku umów indeksowanych do franka szwajcarskiego polskie sądy coraz częściej wydają orzeczenia o tzw. „odfrankowieniu” kredytu. W praktyce sprowadza się to do uznania, że kredyt w rzeczywistości od samego początku, tj. od chwili zawarcia umowy, był kredytem udzielonym w walucie złoty polski. Z umowy wyeliminowane zostają więc postanowienia zawierające klauzule waloryzacyjne. Poniżej wyjaśniamy co to oznacza z punktu widzenia kredytobiorcy.

W przypadku uznania, że kredyt był kredytem w walucie złoty polski i wyeliminowania klauzul indeksacyjnych, mamy do czynienia z kredytem, którego kwota została wskazana w walucie złoty polski w treści umowy kredytu indeksowanego (nie dochodzi więc do przeliczenia kwoty kredytu na walutę CHF). Następnie raty kredytu zostają ustalone w odniesieniu do kwoty kredytu w PLN, a więc także zostają określone w walucie złoty polski i nie dochodzi do ich przeliczania na walutę CHF. Po ustaleniu w ten sposób kwoty kredytu i rat kredytu co do zasady okazuje się, że dotychczas spłacone raty kredytu zostały znacząco nadpłacone, a pozostałe do spłaty zobowiązania jest znacznie niższe niż aktualne zobowiązania kredytobiorcy ustalone po przeliczeniu kwoty pozostałej do spłaty przy zastosowaniu obecnego kursu CHF. Uwzględnienie takiego roszczenia wiąże się więc ze znacznymi korzyściami dla kredytobiorcy.

LIBOR czy WIBOR?

Bardzo istotnym z punktu widzenia kredytobiorcy zagadnieniem jest kwestia czy tak „odfrankowiony” kredyt pozostaje oprocentowany stawką LIBOR czy stawką WIBOR. Kwestia ta jest ważna z uwagi na fakt, że stawka LIBOR jest niższa, co powoduje, że przy jej zastosowaniu koszt kredytu w postaci oprocentowania jest niższy w stosunku do oprocentowania stawką WIBOR.

Banki usiłują przekonać sądy, że po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych należy zastosować oprocentowanie według stawki WIBOR. Stanowisko to opera się na twierdzeniu, że w przypadku udzielenia kredytu w walucie złoty polski bank nigdy nie zaproponowałby oprocentowania stawką LIBOR, a więc wysokość oprocentowania wraz z klauzulą przeliczeniową stanowi jedną klauzulę waloryzacyjną, która po przyjęciu jej abuzywnego charakteru, jest w całości bezskuteczna.

Stanowisko to nie znajduje jednak potwierdzenia w orzecznictwie Sądu Najwyższego, który już kilkukrotnie wskazywał, że po wyeliminowaniu klauzul przeliczeniowych, kredyt pozostaje oprocentowany stawką LIBOR. Stanowisko takie zostało wyrażone m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 4 kwietnia 2019 roku, sygn. akt III CSK 159/17 czy wyroku z dnia 9 maja 2019, sygn. akt I CSK 242/18, a także potwierdzone w Studiach i Analizach Sądu Najwyższego – w opracowaniu Sądu Najwyższego w całości poświęconemu zagadnieniom związanym z kredytami walutowymi.

Pozostawienie oprocentowania stawką LIBOR jest także zgodne z odstrszającym dla przedsiębiorcy celem wprowadzenia dyrektywą 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich sankcji bezskuteczności jedynie niedozwolonego postanowienia, przy pozostawieniu w niezmienionej formie pozostałej treści umowy.

Podsumowując, zgodnie z aktualnym orzecznictwem, w przypadku stwierdzenia przez sąd abuzywności klauzul przeliczeniowych i przyjęcia, że umowa może nadal obowiązywać po wyeliminowaniu tych postanowień, jako umowa kredytu w walucie złoty polski, pozostałe postanowienia umowy powinny pozostać niezmienione, a więc taki kredyt złotówkowy powinien podlegać oprocentowaniu określonemu w umowie, tj. według stawki LIBOR.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *