Występujący w Polsce stan epidemii COVID-19 w istotny sposób odbija się na sytuacji osób posiadających kredyty frankowe. Najbardziej odczuwalnym skutkiem epidemii jest nagły wzrost kursu franka szwajcarskiego. W dniu 20 kwietnia 2020 r. kurs franka wynosił 4,30 zł, natomiast rok wcześniej 3,76 zł. Powyższe w oczywisty sposób przekłada się na wzrost miesięcznej raty kredytu o nawet kilkaset złotych. Niestety, większość dostępnych prognoz nie jest korzystna dla osób posiadających kredyty frankowe, nie wykluczając dalszego wzrostu kursu franka.

Obecna sytuacja powoduje coraz częste głosy o konieczności interwencji ustawodawcy, jednak żadna z dotychczas uchwalonych tzw. tarcz antykryzysowych nie dotyka problematyki związanej z zawieszeniem spłaty jakichkolwiek kredytów, a tym bardziej brak jest propozycji rozwiązań dedykowanych frankowiczom.

Pewną ulgą mogą być oferowane przez banki  odroczenia (zawieszenie) spłaty rat kapitałowo-odsetkowych lub rat kapitałowych przez 3 miesiące. Zwracamy jednak uwagę, że nie jest to rozwiązanie wypracowane na poziomie ustawodawczym, co powoduje, że każdy bank oferuje indywidualne warunki odroczenia płatności. Z informacji, które do nas docierają wiemy, że nie zawsze są to warunki opłacalne dla kredytobiorcy. Podejmowane są także próby zawarcia w takich aneksach postanowień, które mogą mieć niekorzystne skutki dla przyszłego postępowania przeciwko bankowi. Wobec powyższego, uczulamy Państwa na konieczność szczegółowej analizy aneksu przed jego podpisaniem. Z naszego doświadczenia wynika, że są to dokumenty często obszerne i napisane w sposób trudny do odbioru przez kredytobiorcę, dlatego też niezbędne może okazać się uzyskanie porady prawnej.

Obecnie obserwujemy zwiększone zainteresowanie kierowaniem spraw frankowych do sądu, połączone często z obawą o czas trwania postępowania w związku ograniczeniami w pracy sądów. Istotnie jest także, że sądy począwszy od marca zawiesiły wyznaczenie rozpraw. Nie powinno to jednak stanowić argumentu przeciw kierowaniu spraw do sądu. Trzeba pamiętać, że sądy, z wyjątkiem wspomnianych wcześniej rozpraw, pracują normalnie i wykonywane są wszystkie czynności, które nie wymagają przeprowadzenia rozprawy. Nie da się zaprzeczyć, że zaistniała sytuacja spowoduje opóźnienie w zakończeniu spraw sądowych. Tym bardziej wierzymy, że w interesie naszych klientów jest jak najszybsze kierowanie spraw do sądu. Po powrocie do normalności pozwy będą rozpatrywane według kolejności wpływu, więc najkorzystniej „ustawić się w kolejce” już teraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *